Uprawa ziół w domu dla początkujących

Magda Gessler zawsze powtarza: kuchnia powinna pachnieć ziołami i dobrym jedzeniem. Każdy wie, że zioła można uprawiać nie tylko w ogrodzie, ale i w domu np. w kuchni na parapecie lub na balkonie. Nie wszystkim się to jednak udaje i nie wiele wychodzi z naszego małego ogródka zielnego. Co powinien wiedzieć o ziołach początkujący ogrodnik-zielarz? 

Osobom, które weszły tu przez przypadek szukając innego tematu od razu mówię: nie, nie… to nie o takie zioło chodzi 🙂

Świeże przyprawy w zasięgu ręki to marzenie każdej pani, czy pana, który uwielbia gotować, dlatego ogródki ziołowe cieszą się coraz większą popularnością. Ułatwione zadanie mają właściciele ogrodów, gdyż łatwo jest zagospodarować kawałek poletka blisko kuchni. A co mają zrobić osoby, które nie mają ogrodu? Pozostaje uprawa w doniczce na parapecie,w kuchni, czy też w skrzynce na balkonie. Chyba każdy by chciał wchodzić do kuchni, która już od drzwi zaprasza nas zapachem świeżych ziół.

Najpierw zastanówmy się, czy często używamy ziół w kuchni, jakie przyprawy najlepiej lubimy. Nie musimy przecież od razu wysiewać kilkunastu rodzajów. Ja w swojej kuchni mam jedynie bazylię, miętę i czasem oregano, gdyż tych ziół używam najczęściej. Oczywiście osoby, dla których gotowanie to pasja nie zadowolą się kilkoma roślinami. Widziałem kuchnie w których rosło nawet kilkadziesiąt ziół. Wtedy trzeba już pomyśleć o specjalnej konstrukcji, aby nie zajmować miejsca na blacie. Idealnie sprawdzają się małe regały z półkami, najlepiej szklanymi, aby docierało więcej światła.

Zioła można podzielić na jednoroczne, dwuletnie i wieloletnie. Jednoroczne to rzeżucha, trybula, majeranek, bazylia, koper, pietruszka. Dwu i wieloletnie to mięta, melisa, anyż, rozmaryn, szałwia, estragon, tymianek, szczypiorek. Najlepiej uprawiać każdą roślinę w osobnej doniczce. Nie wszystkie zioła się tolerują, mają inne wymagania, a inne są bardzo ekspansywne np. mięta.

Większość ziół preferuje miejsca słoneczne, ale niektóre, jak np. wspomniana już mięta, lubczyk, czy melisa wolą półcień. Przed rozpoczęciem uprawy należy sprawdzić jakie wymagania ma poszczególna roślina. Ziemia musi być żyzna, próchniczna.  Podlewanie w zależności od preferencji rośliny. Jedne wolą więcej wody – melisa, mięta, a inne bardziej suche podłoże – lawenda, oregano. Każde zioło nie lubi jednak stojącej wody w doniczce, dlatego otwory od spodu lub drenaż z keramzytu lub żwirku są konieczne. O czym jeszcze należy pamiętać? O regularnym przycinaniu! Nawet jeśli długo nie używamy jakiegoś zioła, należy obciąć wierzchołki. Gwarantuje to stały i równomierny wzrost. Ponadto najbardziej aromatyczne są młode listki i łodygi, które wyrastają wkrótce po przycięciu.

Teraz wybierzmy nasze ulubione zioła i do pracy. Możemy je wysiać lub kupić już wyrośnięte sadzonki. Ostatnio w sklepach są dostępne zestawy kilku ziół w doniczkach z ziemią i nasionami, które wystarczy rozpakować, podlać i ustawić przy oknie.

Tomek Kok

Spodobał Ci się ten artykuł? Twoja ocena jest dla mnie bardzo ważna.
Ilość głosów: 23 Ocena: 3.4]

3 thoughts on “Uprawa ziół w domu dla początkujących

  • 11 lutego 2013 at 20:44
    Permalink

    Świeże zioła to jest to 🙂 Ja nie wyobrażam sobie bez nich kuchni.. ale ja się nie liczę bo jestem maniak 🙂 Zapraszam do mnie po więcej informacji nt. uprawy ziół w warunkach domowych – akurat dziś pojawił się na ten temat nowy wpis 🙂

    Reply
  • 29 marca 2014 at 22:24
    Permalink

    Fajna strona. Szkoda, że na dzień dobry zrażasz cytatem tej wiedźmy GeSSlerowej.

    Reply
  • 1 lipca 2015 at 09:16
    Permalink

    Nie wyobrażam sobie kuchni bez świeżych ziół. Największy problem miałam zawsze z bazylią – albo wysychała, albo ją przelwałam, ale teraz podlewam Blumatem, wiec rosnie jak trzeba.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *