Figowiec Bengalski – drzewo z największą koroną na świecie

Czy wiecie, że istnieją na świecie takie drzewa, które mają kilka tysięcy pni? Tak, to nie żarty! Jeden osobnik  kilku tysiącach pni. To figowiec bengalski, czyli banian (banyan).

Figowiec bengalski (banian) to drzewo osiągające ogromne rozmiary. Jego korona może zajmować powierzchnię ponad 2 hektarów. Takiego ciężaru nie utrzymałby zwykły, pojedynczy pień, dlatego roślina wytwarza dodatkowe pnie, które podtrzymują koronę. Drzewo wygląda jak las, który tworzy więcej okazów i aż trudno uwierzyć, że to jeden osobnik. Pochodzi z Indii i jest tam uznawany za obiekt kultu.

Drzewo na początku jest epifitem (tak jak storczyki), czyli rośnie na korze innego drzewa traktując je jako podłoże. Z czasem wypuszcza długie pędy, które zwisają aż do ziemi, w której następnie się korzenią. Figowiec oplata drzewo, na którym rósł dusząc je. Wypuszcza coraz więcej pędów i rozprzestrzenia się na dużym obszarze.

Najbardziej znanym okazem figowca bengalskiego jest tzw. Wielki Banian, znajdujący się w ogrodzie botanicznym w Kalkucie. Zajmuje on powierzchnię 300m² i posiada 2880 pni, które mają aż 25m wysokości.

Co ciekawe, figowca bengalskiego możemy uprawiać również w domu, ale oczywiście nie osiągnie takich wielkich rozmiarów jak w swoim naturalnym środowisku. Ma ciemnozielone i grube liście. Preferuje słoneczne stanowiska i żyzne podłoża. Nie stawiamy go blisko kaloryfera, gdyż wtedy szybko opadną mu liście. Pochodzi z Indii, gdzie panuje duża wilgoć, dlatego powinno się go często zraszać.

Autor: Tomasz Dominik Kok

2 thoughts on “Figowiec Bengalski – drzewo z największą koroną na świecie

  • 7 listopada at 20:13
    Permalink

    Hoduję w domu Figowca Bengalskiego już od kilku lat! Mega roślina! Ma już sporo korzeni powietrznych i dwa dodatkowe pnie! Robię też z jego sadzonki bonsai 😉 Pozdrawiam, dobry artykuł!

    Reply
  • 17 stycznia at 18:03
    Permalink

    W Tajlandii nieopodal ruin Prahat Hin Phimai znajduje sie okaz, który ma powierzchnię 2300m kw 😉

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *