Porady

Ogród iglasty, czy liściasty? Niestety większość wybiera iglasty.

Podczas rozmowy z klientem na temat projektowanego ogrodu zawsze boję się pytania: ‘Jakie rośliny pan/pani preferuje? Iglaste, czy liściaste?’ Wiem, że najczęściej usłyszę: iglaste. Niestety.

Klienci wolą ogrody iglaste, ponieważ rośliny są zielone cały rok oraz wymagają mniejszej pielęgnacji, niż liściaste, czy bylinowe. To prawda, ale co z tego? Rośliny liściaste częściej atakują choroby grzybowe i szkodniki, wiosną i jesienią jest przy nich bardzo dużo pracy. Trzeba zebrać liście, obciąć obumarłe części bylin. Jeśli sami nie mamy czasu się zająć ogrodem, to zawsze możemy skorzystać z pomocy ogrodnika. Czy warto? Warto!

Ogród składający się w większości z roślin iglastych jest smutny. Przez cały rok wygląda tak samo, nie przebarwia się, nie budzi wiosną do życia, jest jakby martwy. Wiosna, lato, jesień, zima – ciągle ten sam widok. To rośliny liściaste i byliny nadają zielonym przestrzeniom życie. Wiosną pojawiają się pąki na drzewach i krzewach, a z ziemi wychodzą pierwsze byliny. Czekamy na ten moment z niecierpliwością, gdy stopnieją ostatnie śniegi. Potem rośliny kwitną, kwiaty pachną, pięknie wyglądają, przyciągają owady. Różnorodność kształtów i kolorów jest niesamowita. Czasem mam wrażenie, że ogród jest płótnem, które przez cały rok jest malowane przez różne pory roku. Jesienią natomiast przebarwiają się liście ukazując ogród w kolejnej odsłonie: czerwonej, pomarańczowej i żółtej. Nawet zimą, gdy już nie ma liści, a wszystkie byliny zapadły w zimowy sen, ogród znowu wygląda inaczej. Czy zdajecie sobie sprawę, że to wszystko traci się w momencie posiadania ogrodu, który składa się tylko z iglaków? Nie ma kwitnących pod koniec zimy oczarów, tysięcy różyczek wiosną na migdałku trójklapowym, najpiękniejszego zapachu na świecie, czyli wiciokrzewu odmiany ‘Graham Thomas’, setki motyli zlatujących się do budleji Dawida, tawuły oskrzydlonej, która jesienią pokazuje, dlaczego mówimy na nią płonący krzew, czy też szumu liści brzóz. Mam wymieniać dalej? Ja tak mogę bez końca. Chyba już Was przekonałem.

Na szczęście zawsze udaje mi się przekonać klienta, że ogród wyłącznie iglasty nie ma sensu. Nie po to płaci nie małe pieniądze, żeby stracić to wszystko, o czym napisałem wyżej i to, co możecie zobaczyć poniżej. Czyż nie prawda?

Zobacz również:

Ogród na Nowodworach
Ogród z półkolistym stawem
Jak wybrać architekta krajobrazu? Młodego, czy z wieloletnim doświadczeniem?
Dlaczego polskie ogrody są brzydsze niż zagraniczne?

Dyskusja

1 komentarz

  1. Zgadzam się z treścią artykułu, sam w wolnych chwilach zajmuję się zakładaniem ogrodów, w ostatnim mimo sugestii klientów na prawie 200 roślin, tylko 4 to iglaste ….i klienci są bardzo zadowoleni…

    Dodany przez użytkownika: Tomek | 7 listopada 2013, 10:01

Skomentuj

Current month ye@r day *

O mnie…

Ogrodnik Tomek w telewizji

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z ogrodnikiem Tomkiem - zapisz się na newsletter. Aktualne artykuły i kalendarz ogrodnika na bieżąco na Twoją skrzynkę. Nie zapomnisz o niczym!

Po zapisaniu się sprawdź pocztę i potwierdź zapis.