Adoptuj pszczołę! – z Greenpeace i Ogrodnikiem Tomkiem

Czy wiecie, że w Polsce co roku ginie 15 – 20% pszczół? Zapylają one aż 84% wszystkich roślin, więc nie trudno się domyśleć co by się stało gdyby pszczół na świecie zabrakło. Nagłośnijmy problem i pomóżmy dzikim zapylaczom!

Włączyłem się w akcję Greenpeace, mającą na celu nagłośnienie problemu wymierania pszczół oraz przeciwdziałanie jego przyczynom. Co roku na świecie jest coraz mniej pszczół. Problem jest bardzo poważny, gdyż np. w Chinach nie ma ich już wcale i drzewa w sadach są zapylane ręcznie. Aż 1/3 produktów znajdujących się na naszym stole to zasługa zapylania przez pszczoły. Czy na prawdę chcemy żeby owoce i warzywa,  kawa, herbata, orzechy, zioła, oleje jadalne i wiele innych produktów spożywczych zniknęło z naszego jadłospisu?

„Adoptuj pszczołę” to akcja mająca na celu nagłośnienie problemu ginących pszczół. Organizatorzy chcą zebrać fundusze na 100 hoteli dla owadów, które staną w miejscach publicznych polskich miast. Hotel dla owadów to miejsce, w którym żyją dzikie owady zapylające nie muszące tworzyć rojów – żyją samotnie. Mam nadzieję, że coraz więcej osób dowie się o hotelach dla owadów zapylających i zbuduje je u siebie w ogrodzie, na działce, pod blokiem. Budowa nie jest trudna. Zobacz co należy wiedzieć: Hotel dla owadów zapylających.

Wystarczy „adoptować” pszczoły na stronie www.adoptujpszczole.pl Co pewien czas dla adoptujących będą pojawiać się złote pszczoły, czyli atrakcje przygotowane m.in. przez Zbigniewa Wodeckiego, Paulinę Przybysz, Marikę, Agnieszkę Kręglicką, Ogrodnika Tomka. Mam dla Was artykuł o roślinach miododajnych oraz piękne zdjęcie jednej z nich. Jedna pszczoła to tylko 2 zł.

W tym roku na wystawie „Zieleń to życie” zbudowałem w swoim Ogrodzie Zmysłów hotel dla owadów. Była to oryginalna i nowoczesna konstrukcja, która bardzo zainteresowała gości wystawy. Takiego hotelu dla owadów zapylających jeszcze nie było! Kształt fragmentu plastra miodu i ciekawe kolory sprawiły, że przy moim hotelu ciągle było tłoczno 🙂 Zobacz więcej zdjęć z „Ogrodu Zmysłów”  Ogrodnika Tomka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *